ZWIĄZEK SYBIRAKÓW

KLUB PAWŁODARCZYKA

VII Zjazd Ogólnopolskiego Związku Sybiraków Pawłodarczyków - Mrzeżyno 2005
VII Zjazd odbył się w Mrzeżynie z Sympozjum wyjazdowyn w Łobzie w dniach 17-21 czerwca 2005 roku.
VII Ogólnopolski Zjazd Klubu Pawłodarczyka odbył się w dniach 17-21 czerwca 2005 roku w Mrzeżynie. Uczestniczyło w nim 153 Pawłodarczyków.                

Obchodziliśmy w 2005 roku 65.rocznicę naszej wywózki w stepy Kazachstanu, i 59.rocznicę powrotu do Ojczyzny. Z tych względów był to Zjazd wyjątkowy.

Na ten Zjazd, oprócz oficjalnych gości z kraju, zaprosiliśmy gości z Kazachstanu, oraz z Rosji – ze Smoleńska. Z Pawłodaru przyjechali: Łucja i Bułat Tokin, oraz Wiktor Tatarinowicz, którzy byli ekipą wykonawczą i nadzorującą budowę pomnika w Pawłodarze. Został on odsłonięty 30 września 2004 r na Cmentarzu Pachomowskim. Poświęcono go pamięci zmarłych i pochowanych Polaków w stepach  Kazachstanu.
Z Pawłodaru na Zjazd przybyli także: Irina Lisowska - dziennikarka gazety „Zwiezda Priityszja” i Waleri Bugajew – fotoreporter. Od kilku lat na łamach tej gazety są zamieszczane artykuły oraz dokumentacja fotoreporterska o współpracy Klubu Pawłodarczyka z Kościołem, Polonią i władzami Pawłodaru.
Z Majkainu przybyła Szołpan Zasyłgusowa (Kazaczka) – dyrektorka szkoły 11-latki; jej staraniem na majkińskim cmentarzu stanął obelisk poświęcony zmarłym tam Polakom. Napis na tym obelisku brzmi: „Deportowanym do Majkainu Polakom”.
Ze Smoleńska naszymi gośćmi byli: Mikołaj Szwed z żoną Olgą – wice-mer miasta, Lilja Kulikowa – dyrektorka szkoły 11-latki Nr 8, Elena Bortakowska – wicedyrektorka, oraz Stanisława Afanasjewa – prezeska Stowarzyszenia „Dom Polski”. Pani Stanisława Afanasjewa w lutym 2003 r została odznaczona w Warszawie Medalem Komisji Edukacji Narodowej za szczególne zasługi dla oświaty i wychowania; natomiast 12 kwietnia 2005 r – Medalem „PRO MEMORIA” – za wybitne zasługi w utrwalaniu pamięci o ludziach i ich czynach w walce o niepodległość Polski podczas II wojny światowej, i po jej zakończeniu.

Młodzież i nauczyciele Szkoły Nr 8 ze Smoleńska otaczają stałą opieką groby Polaków zamordowanych w Katyniu.

17 czerwca o godz. 12.00 uroczyste SYMPOZJUM

Zjazd rozpoczęło 17 czerwca o godz. 12.00 uroczyste Sympozjum w pięknej Hali Widowiskowo-Sportowej w Łobzie. Było ono poświęcone losom Polaków na „nieludzkiej ziemi”. Na wstępie zostały odegrane: Hejnał Wojska Polskiego, Hymn Narodowy i Hymn Sybiraków. Następnie wprowadzono sztandary: Związku Sybiraków – Koła w Łobzie, Szkół Podstawowych: Nr 1 im. Marii Curie-Skłodowskiej oraz Nr 2 im. Mikołaja Kopernika, Gimnazjum im. Adama Mickiewicza oraz Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki. Piękna i wzruszająca była idea zorganizowania Sympozjum w Łobzie. Towarzyszyły mu podniosła atmosfera oraz radość ze spotkania pokoleń. 
W Sympozjum uczestniczyli: Bogdan Matławski – doradca Wojewody Zachodniopomorskiego, Jerzy Baryłkowski – Dyrektor Gabinetu Marszałka Wielkopolski, Przemysław Alexandrowicz – Przewodniczący Rady Miasta Poznania, Andrzej Sawicki – Honorowy Konsul Republiki Kazachstanu w Szczecinie, Franciszek Grudecki – Przewodniczący Rady Powiatu Gryfickiego, Robert Karbowniczek – członek Zarządu Głównego Związku Sybiraków, Marek Romejko – Burmistrz Łobza, Ryszard Sola – Wiceburmistrz Łobza, Halina Szymańska – Starosta Łobeski, Wiesław Bernacki – Wicestarosta Łobeski.

Otwierając Sympozjum, Prezes Koła Związku Sybiraków w Łobzie Ludwika Guriew, przywitała gości, oraz młodzież szkół łobeskich, oraz wszystkich zebranych. Następnie głos zabrał Wincenty Dowojna - Prezes Ogólnopolskiego Klubu Pawłodarczyka. Przybliżył naszym gościom działalność Klubu, przypomniał, że 1. Zjazd odbył się w marcu 1999 r w Kiekrzu k/Poznania. Mówił m.in. o tym, że dwukrotnie: w latach 1993 i 2001, kilkanaście osób spośród wywiezionych w 1940 roku do obwodu pawłodarskiego, podjęło wyzwanie zmierzenia się z przeszłością i pojechało do Kazachstanu, by tam w stepach szukać grobów bliskich.

W dalszej informacji Prezes Dowojna przypomniał, że Klub Pawłodarczyka i Koło Związku Sybiraków Poznań-Winogrady zorganizowały dla 20 osób pochodzenia polskiego pielgrzymkę do Lichenia na spotkanie z Ojcem Świętym – w dniu 7 czerwca 1999 r . Klub Pawłodarczyka ma także swój skromny udział w pielgrzymce Jana Pawła II do Kazachstanu – posłaliśmy tam m.in. 170 alb, stuły i naczynia liturgiczne.

Przez 6 kolejnych lat, na przełomie lipca i sierpnia, dzieci i młodzież pochodzenia polskiego z Pawłodaru, Astany i okolic, przyjeżdżały na miesięczne turnusy do Domu Rekolekcyjnego w Rościnnie. Uczyły się tam Polski i jej prawdziwej historii, aby już nigdy żaden przewodnik nie mógł powiedzieć, że już w roku 1940 do Związku Radzieckiego przyjeżdżali Polacy pociągami przyjaźni – Kazachstan-Syberia-Magadan. Ponadto – dzięki otwartym sercom sponsorów i władz Poznania – za sumę 71 tysięcy zł została wybudowana w Rościnnie Droga Krzyżowa Chrystusa. 

Na zakończenie swego wystąpienia Prezes Dowojna powiedział, że założeniem działalności Klubu jest pomoc w różnych formach  Polakom żyjącym w stepach Kazachstanu, oraz Kościołowi a także młodzieży studiującej w Polsce.

W dalszej części przemawiali: Marek Borejko - Burmistrz Łobza, Andrzej Sawicki – Honorowy Konsul Kazachstanu w Szczecinie, oraz Mikołaj Szwed – Wice-mer Smoleńska. Wystąpienia te cechowało wspólne przesłanie, aby przekazać następnym pokoleniom historię naszych dramatów. Referat pt. „Masowe wywózki ludności cywilnej na zesłanie w okresie drugiej wojny światowej” wygłosił prof. Stanisław Alexandrowicz. Nastepnie mgr Ludwika Smorąg-Guriew wygłosiła  referat  „Powrót zesłańców – Polaków, do Ojczyzny na Ziemie Odzyskane”, a mgr Kazimierz Chojnacki – „Katyń w świetle dokumentów”. Dla młodzieży uczestniczącej w Sympozjum była to lekcja historii. 

Piękny program taneczny dla uczestników Sympozjum przygotowała Szkoła Tańca przy Domu Kultury w Łobzie. Podczas spotkania goście byli podejmowani kawą, napojami i słodyczami. Burmistrz Łobza Marek Romejko ufundował wielki tort. Na zakończenie spotkania wykonano utwór „Cisza”. Zaś dzięki prezes Koła ZS w Łobzie – Ludwiki Guriew, zostaliśmy podjęci obiadem. Burmistrz Łobza zadbał o wygodny transport dla Pawłodarczyków na przejazd do Mrzeżyna na dalsze obrady. 
Uczestnicy Sympozjum składają najserdeczniejsze podziękowania za przygotowanie tej pięknej i wzruszającej uroczystości.

Wpłynęły listy gratulacyjne:

Na ręce prezes Koła Związku Sybiraków w Łobzie, Ludwiki Guriew:
  • od Prezydenta Bydgoszczy z podziękowaniem za zaproszenie na Sympozjum oraz z wyrazami szacunku dla wszystkich uczestników
  • od Dyrektor Gabinetu Wojewody Zachodniopomorskiego z Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie, Anny Kurpiel-Zerigat: „Pan Wojewoda przebywa obecnie z misją gospodarczą w Kazachstanie. W imieniu Pana Wojewody dziękuję za zaproszenie na Sympozjum i łączę wyrazy uznania dla działalności Klubu Pawłodarczyka”
Na ręce Prezesa Ogólnopolskiego Klubu Pawłodarczyka, Wincentego Dowojny:
  • od Ambasadora Kazachstanu w Polsce Tuleutaja Sulejmenowa, który w imieniu  Ambasady i całego Kazachstanu złożył podziękowanie uczestnikom Zjazdu za zaproszenie, nazywając nas „wiernymi przyjaciółmi”. Jednocześnie przesłał  życzenia pomyślnych obrad.
  • od Marszałka Województwa Wielkopolskiego Stefana Mikołajczaka, który napisał, że z satysfakcją przyjmuje honorowy patronat nad Ogólnopolskim Zjazdem Klubu Pawłodarczyka. Wyraził uznanie dla cennych inicjatyw Klubu oraz złożył życzenia pomyślnej realizacji założeń (pismo z dn. 18.056.2015 r).
  • od Marszałka Województwa Wielkopolskiego Stefana Mikołajczaka, podziękowanie za zaproszenie na uroczyste Sympozjum, z serdecznymi gratulacjami organizacji VII Zjazdu Klubu Pawłodarczyka (list z 17.06.2005 r).
  • od Prezydenta Bydgoszczy, który przesłał wyrazy szacunku uczestnikom Sympozjum oraz życzenia owocnych obrad.

OBRADY ZJAZDU - 18 czerwca 2005 r, godz. 09.30, Mrzeżyno

Obrady otworzył Prezes Dowojna, który powitał i przedstawił przybyłych gości: Jerzego Błoszyka – Wojewodę Wielkopolskiego, Przemysława Aleksandrowicza – Przewodniczącego Rady Miasta Poznania, Sławomira Ruszkowskiego – Burmistrza Trzebiatowa, Magdalenę Brzostek – przedstawicielkę firmy PBG z Poznania, sponsora budowy pomnika w Pawłodarze.

Następnie głos zabrał redaktor „Głosu Wielkopolskiego” Sławomir Kmiecik, który relacjonował uroczystość odsłonięcia pomnika w dn. 30.09.2004 r na Cmentarzu Pachomowskim w Pawłodarze, poświęconego pamięci Polaków zmarłych i pochowanych w Kazachstanie. Cmentarz Pachomowski jest usytuowany w centrum Pawłodaru; są tam groby katolickie i prawosławne z krzyżami, muzułmańskie z półksiężycem, i groby z gwiazdami – ten Cmentarz to idea pojednania.

Stanisława Chęcińska dziękowała naszym gościom z Pawłodaru za opiekę i pamięć o grobach Polaków. Jej ojciec, Bazyli Kuc (1894-1944) w okresie międzywojennym był dwukrotnie posłem na Sejm RP; jest pochowany na tym cmentarzu . Prezes Dowojna dodał, że dusze wszystkich Polaków pochowanych w stepach Kazachstanu spotykają się przy pawłodarskim pomniku.

Dalsza relacja red. S. Kmiecika dotyczyła Kajkainu – położonego 115 km od Pawłodaru; jest tam nieczynna kopalnia złota, w latach czterdziestych pracowało tam ponad 150 Polaków i było to właściwie miejsce kaźni. Na majkaińskim cmentarzu jest wiele grobów pochodzących z lat 1940-46. Był to stepowy cmentarz, ale dziś już nie pasą się na nim krowy – został otoczony płotem, ale i pamięcią: stanął tam obelisk upamiętniający na wieczny czas Polaków pozostałych w tym miejscu. Opiekę nad polskimi grobami sprawuje kazachska młodzież z majkaińskiej 11-latki, wraz z dyrektorką panią Szołpan Zasyłgusową.

Następna relacja red. S. Kmiecika opowiadała o wizycie z Prezesem Dowojną i delegacją z Poznania w Smoleńsku i Katyniu, w kwietniu br. 11-letnia szkoła Nr 8 w Smoleńsku przyjęła naszą delegację koncertem w języku polskim. Młodzież śpiewała m.in. „Przybyli ułani”, „Kolorowe jarmarki”, Głęboka studzienka”. Była to także forma podziękowania Prezesowi Wincentemu Dowojnie za zintegrowane spotkania polskich i rosyjskich dzieci, oraz młodzieży ze Smoleńska, na obozach wypoczynkowych w Rościnnie. Dzieci wspominają pobyty w Polsce jako wakacje ich życia.

Red. S. Kmiecik wspominał: „Nasza delegacja z Poznania z grupą młodzieży polskiej i rosyjskiej pojechała do Katynia. Na tamtejszym cmentarzu mszę św. odprawił franciszkanin ojciec Ptolemeusz – jedyny katolicki duchowny w promieniu 300 km. Jadąc obserwowaliśmy drogę wzdłuż Lasu Katyńskiego; Polka ze Smoleńska – Stanisława Afanasjewa – wskazała rząd drzew rosnących po stronie polskiego cmentarza, mówiąc: „Niech pan popatrzy, drzewa tutaj stoją proste, dumne”. Kiedy spojrzałem na obie strony lasu, mogło wydawać się to irracjonalne, lecz rzeczywiście drzewa okalające miejsce pochówku polskich oficerów są wysmukłe i przypominają rzędy postaci w mundurach, stojących dumnie. Po drugiej stronie szosy – bezład; świerki i sosny są jakieś pokrzywione, karłowate. Każdy Polak, który znajdzie się w Lesie Katyńskim, doznaje niezwykłych emocji. W wielu jego miejscach są rdzawe plamy; ta sama czerwona krwawa rdza pokrywa 4406 tabliczek z imionami, nazwiskami, stopniem wojskowym ofiar mordu. Niesamowite wrażenie sprawia długi betonowy mur z tabliczkami, który okala cały teren polskiego cmentarza. Za polowym cmentarzem jest wielka, stalowa ściana z nazwiskami pomordowanych, i dzwon, który miarowymi uderzeniami przerywa przerażającą ciszę tego miejsca”.

Tyle mniej więcej zdołałam zapamiętać z relacji red. S. Kmiecika. Natomiast jego w obszernym artykule w „Głosie Wielkopolskim” z dn. 06.05 2005 r pt. „Rdzawe plamy polskiej krwi…”, jest m.in. podtytuł: ”Tablice z kłamstwem”, w którym czytamy: „Dla Prezesa Ogólnopolskiego Klubu Pawłodarczyka – Wincentego Dowojny, poznaniaka, który w latach 1940-46 jako dziecko przebywał na zesłaniu w Kazachstanie, a w Katyniu stracił ojca, każda wizyta na tym cmentarzu to ogromne przeżycie. Kiedy pojechał tam pierwszy raz w 1990 roku, zastał w lesie krzyż, mały pomnik i…tablice z informacjami po rosyjsku, brzmiącymi w uproszczeniu „eto dieło Giermancow”. Dla wszystkich było już wtedy jasne, że polskich oficerów w Katyniu wymordowali z rozmysłem, na rozkaz Stalina, funkcjonariusze sowieckiego NKWD; ale fałszywe, propagandowe plansze usiłowały jeszcze przesłaniać prawdę. – Kiedy pojechałem do Katynia drugi raz, w roku 1991, akurat trafiłem na czas, gdy w nocy ściągnęli te tablice – wspomina Wincenty Dowojna. –Stały jeszcze oparte o pomnik… Były niemym symbolem ostatecznego upadku długo powtarzanego kłamstwa… Od siebie dodam, że TO HISTORIA UCHWYCONA W KADRZE!”.

Następnie głos zabrała dyrektorka szkoły w Majkainie, Szołpan Zasyłgusowa. Powiedziała, że „Kazachowie pamiętają Polaków, że dzięki wam przyszła wasza kultura. Myśmy byli bardzo zacofanym narodem. Nie mogłam nawet marzyć, że zobaczę Polskę, polskie morze, że zwiedzę polskie miasta, że poznam tak wielu Polaków. Dziękując za zaproszenie życzyła nam wszystkim zdrowia i zaprosiła do Majkainu. Wszyscy uczestnicy Zjazdu zostali obdarowani maleńkimi kazachskim czapeczkami – tibitiejkami, a Wojewoda Wielkopolski Jerzy Błoszyk – pindrżakiem (rodzaj długiej marynarki lub płaszcza).

Uczennice Gimnazjum Nr 50 z Poznania pod kierownictwem Jadwigi Jeleniego przedstawiły wzruszający program słowno-muzyczny oparty na tekstach Zbigniewa Herberta i Mariana Jonkajtysa. Łucja Tonikina z Pawłodaru i Szołpan Zasyłgusowa z Majkainu śpieały po polsku i kazachsku „Szła dzieweczka do laseczka”, i inne piosenki. Elena Bortakowska ze Smoleńska, z akompaniamentem gitary wykonała pieśń Olega Maciaja; powiedziała, że śpiewa się ją tylko na zgromadzeniach osób sobie bliskich. Druga pieśń, autorstwa Mikołaja Pisarenko, mówiła o pięknym mieście Smoleńsku. Nina Kuczyńska – uczestniczka Zjazdu, repatriantka z Kazachstanu, obecnie mieszkanka Zgierza, recytowała swój wiersz pt. „Powrót”; oto jego fragment: „Ja błagam Cię Polsko, pozbieraj swe dzieci wszystkich Polaków błądzących po świecie. Pozwól im wrócić, podaj im rękę. Przecież tu nigdy nie będzie już męki. Dzisiaj naprawdę jestem szczęśliwa i Bogu dziękuję za to, że wróciłam. Dziękuję ci, Polsko, że mnie przywitałaś. Dziękuję Ojczyzno, Ty jesteś wspaniała!”. Skrócony życiorys Niny Kuczyńskiej i dwa jej wiersze były zamieszczone w 14 numerze „My, Sybiracy” na str. 206-207.

Jeszcze tego popołudnia spotkaliśmy się wszyscy przy podwieczorku przygotowanym przez naszych gości z Kazachstanu. Byliśmy częstowani typowo kazachskimi potrawami, przygotowanymi z produktów przywiezionych przez naszych gości.

OBRADY ZJAZDU -19 czerwca 2005 r – niedziela

Klubowicze wraz z naszymi gośćmi uczestniczyli we mszy św. w kościele parafialnym w Mrzeżynie. Po kolacji spotkaliśmy się wszyscy przy ognisku; śpiewaliśmy piosenki – goście w swoich językach. Muzyka i nasz wodzirej nie pozwolili nam myśleć o dolegliwościach „trzeciego wieku” – płyta boiska do siatkówki stała się dla nas parkietem do tańca.

OBRADY ZJAZDU - 20 czerwca 2005 r – poniedziałek

Tego dnia przybył do nas Stanisław Ruszkowski - burmistrz Trzebiatowa. Powiedział, że jest zafascynowany spotkaniami z Sybirakami. Doświadcza ich przy różnych okazjach. Wspomniał, że Gmina Trzebiatów przyjęła dwie rodziny z Kazachstanu. Na zakończenie wystąpienia życzył nam zdrowia i zaprosił do częstszych odwiedzin.
Także staraniem Wójta Gminy Karlino w ostatnich latach osiedliły się cztery rodziny z Kazachstanu: dwie z Ekibastusu i dwie z Kokczetawy. Właśnie z Karlina gościliśmy na Zjeździe Ludmiłę i Siergieja Zarzeckich (przyjechali do Polski w grudniu 2004 r ). 

Nadszedł czas podsumowań, podziękowań i planów. Życzliwe władze Łobza usłyszały od nas wiele serdecznych słów, ponieważ to dzięki ich staraniom można było zorganizować Sympozjum o takiej randze. Podziękowania usłyszeli także Ludwika Guriew – prezes Koła ZS w Łobzie, oraz Tadeusz Barański, wiceprezes Zarządu Koła ZS w Łobzie.

Podziękowania złożyliśmy łobeskiej prasie – za zainteresowanie naszym Sympozjum i zamieszczenie na łamach kolejnych wydań dzienników, informacji o tej podniosłej uroczystości. 

Tadeusz Szumowski – nasz kolega ze Szczecina – jest niezastąpiony – m.in. przygotowuje plansze, które dokumentują nasze spotkania. Przedsięwzięcie rozrosło się do rozmiarów galerii. Podczas Sympozjum w Łobzie były one prezentowane w hallu Hali Widowiskowo-Sportowej, a następnie zostały przetransportowane do Mrzeżyna, gdzie przez kolejne dni mogliśmy prześledzić historie naszych Zjazdów, dzięki wyczerpującemu materiałowi opisowo-fotograficznemu. Oto tytuły niektórych z nich: „Kazachstan-Majkain”, „Kazachstan-Pawłodar”, „Sybiracy, Pawłodarczycy w Rewalu”, „Rosja-Katyń”, „Związek Sybiraków Szczecin – Oddział Pawłodarczyków”, „Pamiętajmy o zmarłych na zesłaniu”. 

Czas pobytu naszych gości ze Smoleńska i Kazachstanu musiał być tak zagospodarowany, aby mogli jak najwięcej zwiedzić i zabrać ze sobą możliwie najwięcej pozytywnych wrażeń. I tak: burmistrz Polic – Władysław Dziakun – zapewnił 2-dniowy pobyt w hotelu, aprowizację, mikrobus by mogli zwiedzić Szczecin, przejazd na 2-dniowy wypoczynek w pensjonacie „Jantar” w Rewalu, i obdarował wszystkich gości upominkami. Swój udział w podejmowaniu gości ma także nasz kolega Edward Daszkiewicz. Z kolei przewodnikiem w całodziennym zwiedzaniu Szczecina był Tadeusz Szumowski; goście zwiedzili m.in. Wały Chrobrego, zamek, katedrę, cmentarz. Wielką atrakcją było zwiedzanie portu. Dzięki uprzejmości Marii Ślusarczyk - prezes Zakładu Urządzeń Żeglugowych w Szczecinie, zwiedzanie odbywało się z pokładu holownika; umożliwiło to przyglądanie się z bliska każdemu stanowisku pracy. Przewodnikiem po porcie był nasz kolega ze Szczecina, Jan Kaska.

OBRADY ZJAZDU - 21 czerwca 2005 r – poniedziałek

Po śniadaniu pożegnaliśmy naszych gości z Kazachstanu i ze Smoleńska. Z obydwu stron padło wiele słów uznania i podziękowania. Wicemer Smoleńska, Mikołaj Szwed, żegnał się z nami bardzo bezpośrednio; serdecznie mówił, że zna dobrze Polaków bo urodził się przy granicy z Polską, że ogromnie ceni sobie pomost współpracy, który zbudował Wincenty Dowojna, że historia nie musi dzielić – ale także łączyć. Powiedział też, że jedzie z W.Dowojną na spotkanie z Prezydentem Poznania, i że ma nadzieję na nawiązanie kontaktów na szczeblu administracyjnym. Nadzieja została urzeczywistniona i już dziś wiemy, że będzie wymiana młodzieży 11-latki ze Smoleńska, z Liceum Ogólnokształcącym Nr 5 z Poznania. W 2006 r na Dni Smoleńska pojedzie młodzież z Poznania, Warszawy, Kutna, z Białorusi, Francji,, Bułgarii i Niemiec. 

Kilka dni temu otrzymałam gazetkę wydawana przez szkołę nr 8 w Smoleńsku; pisze w niej zastępca dyrektora Szkoły – Elena Bortakowska: „Na szacunek zasługuje misja Pana Wincentego Dowojny, i organizacja, na czele której stoi. Zbliżenie młodzieży Polski i Rosji, możliwość poznania się nawzajem, poznania kultury i języka przyjaznych narodów. To tak, jakbyśmy podzielili się ciepłem swojej duszy i wzbogacili ją dobrocią”.

Żegnamy naszych gości i ze sobą żegnamy się wzajemnie, rozjeżdżamy się w różne strony Polski i mówimy, że „do zobaczenia za rok”.

Po VII Zjeździe i uroczystym y Sympozjum zorganizowanym przez Zarząd Koła Związku Sybiraków w Łobzie, dzienniki łobeskie pisały o tych wydarzeniach przez kilka kolejnych dni. 

Mieliśmy na Zjeździe gości jednego z naszych sponsorów – z firmy PBG z Poznania, która w swoim piśmie zamieściła artykuł Magdaleny Brzostek, oddający w pełni charakter Zjazdu. Ostatnie zdanie tego artykułu brzmi: „Reasumując, można powiedzieć, że uczestniczenie w VII Ogólnopolskim Zjeździe Pawłodarczyków było niezwykłą lekcją historii i spotkaniem ze wspaniałymi ludźmi, dzięki którym przeszłość nigdy nie pójdzie w niepamięć”. Na łamach tego pisma są zdjęcia z naszego Zjazdu i dwa wiersze o naszych syberyjskich losach. 

Materiały z VII Zjazdu zostały zamieszczone także w numerze 16 „My,Sybiracy”, oraz w Komunikacie Zarządu Głównego Związku Sybiraków. W numerze 16  pisma „My,Sybiracy” zostały także zamieszczone wspomnienia Haliny Dąbrowskiej – siostry Tadeusza Barańskiego, uczestniczki naszych Zjazdów i członkini Klubu Pawłodarczyka. Praca ta nosiła tytuł „Syberia w oczach wygnańca”, a „Poświęcona pamięci naszej Matki”. To trzeba koniecznie przeczytać. 

Opracowanie:
Rzecznik Klubu Pawłodarczyka
Krystyna Świrniak-Mateuszuk
 
„Nasza wolność”
To nasza wolność za późno przyszła
Dla Naszych sióstr i braci
To nasza wolność za późno przyszła
Dla naszych Ojców, dla Matek-wdów
Myśmy tak długo milczeć musieli
O ranach, które zadał nam wróg
Tamte koszmary śnią się nocami
Rany nam krwawią, a blizny bolą.

Krystyna Świrniak-Mateuszuk
Zdjęcie zbiorowe uczestników.

Prezes Wincenty Dowojna otwiera Zjazd.

Nasz gość Kazaszka Szołpan Zasyłgusowa, dyrektor szkoły Jedenastolatki w Maikainie

w swoim wystąpieniu powiedziała między innymi: "...Wy Polacy w 1940 roku przywieźliście do nas kulturę. My byliśmy biednym zacofanym i ciemnym ludem..."

Pani Szołpan Zasyłgusowa

obdarowała naszego gości tradycyjnym ubiorem kazachskim zwanym pindżakiem.

Radość naszych spotkań jest widoczna na twarzach uczestników.

Dwaj wysocy Panowie, to prezes Wincenty Dowojna oraz gość z Pawłodaru - Wiktor Tatarynowicz.